Jaskinia Historii

Strona o historii antycznej

Rozejmy część druga

rozejmu

Rozejm Aten i Sparty

W 423 Ateny i Sparta zawarły rozejm, który miał trwać rok. Obie strony miały mieć dostęp do wyroczni w Delfach oraz zachować stan posiadania. Mieli ponadto nie atakować się nawzajem. Spartanie mogli pływać bez przeszkód statkami handlowymi a sprawy sporne miano rozstrzygać sądownie. Wymieniono poselstwa i zawarto traktat.  W trakcie rozejmu miały trwać negocjacje pokojowe[1].

Rozejmy Beocji i Aten

W 421 roku Beocja i Ateny zawarły serię krótkich rozejmów, które regularnie odnawiano. Miały być one obowiązywać na dziesięć dni i przedłużano je aż do podpisania przez Beotów pokoju Nikiasza. Nastąpiło to jesienią tego samego roku. Nie wiadomo dokładnie, ile razy je zawierano. Ani też, kiedy miał miejsce pierwszy. Nie ma informacji, o przystąpieniu Beotów do rozejmu, jaki zawarli Ateńczycy ze Spartą. Wiosną 421 taka forma regulacji stosunków miała być obowiązującą. Korynt zwrócił się wówczas do Teb o pomoc w zawarciu takiego traktatu, gdyż sam pozostawał w otwartej wojnie z Atenami[2].

Rozejmy między tymi państwami miały charakter tymczasowy. Jest bardziej niż prawdopodobne, że w momencie zawierania pierwszego z nich, planowano go w późniejszym czasie zamienić w trwalszy pokój. Działania zbrojne między obiema stronami były już wtedy ograniczone. Wobec tego nie były to traktaty mające zapewnić chwilowy odpoczynek od wojny. Wskazuje na to również przypadek Koryntu, z którym Ateny nie toczyły wojny mimo braku jakiejkolwiek formy prawnej sankcjonującej ten stan. Upatrywali oni w takim rozejmie możliwość wzmocnienia własnej pozycji w konflikcie ze Spartą:

ὡς δὲ οὐδὲν ἂν ἔφασαν ἐναντιωθῆναι οἱ Τεγεᾶται Λακεδαιμονίοις, οἱ Κορίνθιοι μέχρι τούτου προθύμως πράσσοντες ἀνεῖσαν τῆς φιλονικίας καὶ ὠρρώδησαν μὴ οὐδεὶς σφίσιν ἔτι τῶν ἄλλων προσχωρῇ ὅμως δὲ ἐλθόντες ἐς τοὺς Βοιωτοὺς ἐδέοντο σφῶν τε καὶ Ἀργείων γίγνεσθαι ξυμμάχους καὶ τἆλλα κοινῇ πράσσειν: τάς τε δεχημέρους ἐπισπονδάς, αἳ ἦσαν Ἀθηναίοις καὶ Βοιωτοῖς πρὸς ἀλλήλους οὐ πολλῷ ὕστερον γενόμεναι τῶν πεντηκοντουτίδων σπονδῶν, ἐκέλευον οἱ Κορίνθιοι τοὺς Βοιωτοὺς ἀκολουθήσαντας Ἀθήναζε καὶ σφίσι ποιῆσαι, μὴ δεχομένων δὲ Ἀθηναίων ἀπειπεῖν τὴν ἐκεχειρίαν καὶ τὸ λοιπὸν μὴ σπένδεσθαι ἄνευ αὐτῶν[3].

Przedłużanie rozejmu przez Beotów było związane głównie z problemami z przeprowadzeniem negocjacji i ustaleniem warunków pokoju. Nie wiadomo jednak nic na temat przebiegu tych negocjacji, ani nawet czy miały one miejsce. Jeśli się toczyły to nie mogły być one owocne. Dopiero interwencja Sparty doprowadziła do opuszczenia przez Beotów pogranicznych umocnień ateńskich i przystąpienia przez nich do pokoju Nikiasza[4].


[1]              Thuc., IV 118.

[2]              Thuc., V 26, 32.

[3]              Thuc., V 32; R. Seager, After the Peace of Nicias: Diplomacy and Policy, 421-416 B. C. CQ XXVI, 1976, s. 255.

[4]              Thuc., V 36; R. Seager, op. cit. s. 258-60.

Rozejmy

rozejm

Rozejmy to układy o najkrótszym czasie obowiązywania. Trwały one maksymalnie do roku. Ich cechą charakterystyczną, poza wspomnianym już czasem trwania, był fakt, iż z zasady nie miały za zadanie definitywnego zakończenia danego konfliktu. Celem rozejmów było jedynie danie obu stronom chwilowego wytchnienia od działań wojennych. Podział na pokoje i rozejmy nie występował w terminologii w Grecji Klasycznej.

Klasyfikacja

Do tej kategorii nie zaliczyłem układów zawieszenia broni, w myśl, których następowało wydanie zwłok poległych w bitwach. Podobnie postąpiłem z przypadkami układów dotyczących kapitulacji twierdz. Przede wszystkim, taka umowa była zawierana pomiędzy dowódcami a nie państwami. Ponadto, decyzja o zawieszeniu broni miała zasięg lokalny, ograniczony do jednego miejsca walk. Nie wpływała na przebieg działań militarnych w innych rejonach. Tymczasem rozejmy, zawierane przez państwa odnosiły się do całego terytorium ogarniętego wojną. Zawieszenia broni nie oddziaływały, na losy konfliktu. Były one kluczową częścią zwyczajów wojennych ówczesnych Greków, jednak nie miały związku z prawami opisującymi kończenie wojen.

Rozejm między Atenami i Spartą

Tukidydes w księdze trzeciej Wojny Peloponeskiej informuje, że Ateny i Sparta zawarły pięcioletni rozejm. Miało to nastąpić trzy lata po serii kampanii Ateńczyków w Grecji kontynentalnej. Nie informuje jednak, jakie były jego warunki: ὕστερον δὲ διαλιπόντων ἐτῶν τριῶν σπονδαὶ γίγνονται Πελοποννησίοις καὶ Ἀθηναίοις πεντέτεις[1]. Diodor natomiast umiejscawia jego datę w 454 roku [2].

 Diodor, opisując rozejm pomiędzy Ateńczykami a Peloponezyjczykami zawarty w roku 451 p.n.e., nie podaje dokładniejszych informacji o nim. Podobnie jest u Tukidydesa, wspomina on jedynie o negocjacjach prowadzonych przez Kimona[3].

Wszystko wskazuje na to, iż obie strony konfliktu mogły sporo zyskać na zawarciu rozejmu. Z jednej strony Ateny, prowadziły walkę na dwóch frontach jednocześnie, z Persją i Spartą, ponosiły coraz większe straty. Ich siły ekspedycyjne zostały zniszczone w Egipcie przez wojska perskie. Również Spartanom zależało na zawieszeniu konfliktu, gdyż chcieli zakończyć wojnę z Argos. Dzięki temu mieliby Peloponez pod kontrolą i mogliby swobodnie działać w środkowej Grecji. Obie strony uznały, że pięć lat wystarczy im na ustabilizowanie sytuacji na innych frontach. Po tym czasie zamierzali wrócić do wojny. Nie ma informacji, aby próbowano przedłużyć obowiązywanie rozejmu. Prawdopodobnie nie prowadzano w tym czasie negocjacji pokojowych.

Rozejmu nie zerwano, jednak w czasie jego trwania zmieniła się sytuacja polityczna i militarna w Grecji. Ateny straciły kontrolę nad Beocją. Wykorzystały jednak rozejm do przeprowadzenia zwycięskiej kampanii przeciwko Persji. Obie strony toczyły walkę o kontrolę nad Delfami. Jednak nie starły się w niej bezpośrednio[4].


[1]              Thuc. I 112.

[2]              Diod., XI 86; Diodor najprawdopodobniej podaje błędną datę rozejmu. Rok 454 wskazywał na powrót Kimona przed zakończeniem jego ostracyzmu. Bardziej prawdopodobny jest rok 451. Jest to data, jaką można wywnioskować z Tukidydesa. W tym wypadku układ obowiązywałby do 446. Traktat pokojowy musiałby zostać zwarty najpóźniej późnym latem 451. W innym przypadku inwazja Plejstonaksa na Attykę oznaczałaby jego złamanie; A. B. West,Thucydidean Chronology Anterior to the Peloponnesian War, CPh XX, 1925, s. 229-31. Również R. Meiggs, The Athenian Empire, Oxford 1979, s. 422-23, uważa, że Kimon wrócił w 451. Uznaje, że zawieszenie broni było głównie jego zasługą. Natomiast R.K. Unz, Chronology of Pentekontaetia, CQ XXXVI, 1986, s. 78-82; wskazuje, że rozejm miał miejsce w 454 rokuzaraz po katastrofie ateńskiej wyprawy do Egiptu. Wskazuje na to jego krótki czas, losy kampanii perskiej w Egipcie i ateńskiej na Cyprze. Również pokój, jaki zawarły Argos i Sparta w 451 miał o tym świadczyć. Ponadto wskazuje on na popularność Kimona, którego nie mógłby Perykles pozbawić obywatelstwa w czasie walk na Cyprze.

[3]              Thuc., I 112; Andoc., III 3; Aeschin., II 172; W. E. Thompson twierdzi w Andocides and the Peace of Cimon, Phoenix XXXVIII, 1984, s. 216-220, że Andokides tak naprawdę zapisał pięć lat a nie parędziesiąt, podając czas trwania pokoju wynegocjowanego przez Kimona. Uważa, że mówca próbował pokazać Spartan z lepszej strony i przyjmował powrót wodza po pięciu latach ostracyzmu. Odrzuca argumenty, że w liczba pięćdziesiąt jest tylko błędem kopisty.  Uważają tak między innymi: U. Albini, Andocide: De e Pace, Florence 1964, s. 57-58. Ciężko jednak obronić takie stanowisko z uwagi na pojawienie się pięćdziesięciu lat u Aeschinesa. Mogli ówcześni autorzy mylić różne traktaty i mieszać ze sobą różne traktaty.

[4]              R. J. Buck, The Athenian Domination of Boeotia, CPh LXV, 1970, s. 225-26.

Formy prawne kończenia wojen między polis greckimi

formy prawne

Polis greckie kończyły często wojny zawierając różnorodne traktaty. Najważniejszymi cechami, jakie różniły poszczególne układy były: czas trwania, szczegółowość warunków oraz liczba stron je zawierających. W tym rozdziale zamierzam skupić się głownie na układach dwustronnych. Przypadki koine eirene omówię oddzielnie. Podobnie postąpiłem z porozumieniami zakładającymi zburzenie murów lub inną formę ograniczenia niezależności polis. Również układy kończące wojny domowe zostaną opisane w osobnym rozdziale.

Klasyfikacja

Wielość traktatów zmusza do wprowadzenia klasyfikacji. Będzie ona oparta w pierwszym stopniu na czasie trwania, jaki przewidywano w traktacie. Sądzę, iż kryterium to daje możliwość określenia charakteru konkretnego traktatu. Pozwala, bowiem na uchwycenie intencji obu stron zawierających układ, a ponadto dużo mówi na temat samych relacji pomiędzy wrogimi państwami. W ten sposób możemy odróżnić chwilowe układy mające za zadanie wstrzymanie walk od prób ustabilizowania stosunków między państwami na dłuższy okres lub na stałe. Układy krótkotrwałe (na przykład porozumienia dotyczące opuszczenia przez załogi obleganych miast) nie są przedmiotem moich analiz.

Innymi czynnikami wpływającymi na używaną tutaj klasyfikację są: ilość stron, sposób przeprowadzania negocjacji, skutki, trwałość zawartego traktatu. Każdorazowo przy opisie danego przypadku staram się je uwzględniać, jednakże kluczową cechą dla mojej klasyfikacji jest przewidywany czas trwania. Interesujące może być zadanie prześledzenia, w jaki sposób te czynniki poboczne wpływały na czynnik główny w mojej klasyfikacji. Postaram się tego dokonać w podsumowaniu mojej pracy.

Czas

Wszystkie pokoje z V wieku mogły mieć charakter rozejmów. Jest to związane głównie z faktem ich przewidzianego z góry czasu trwania[1]. Mogło to wskazywać na uznawanie tych porozumień tylko za czasowe wstrzymanie walk. Jednak układy pokojowe zawierane na kilkadziesiąt lat trudno uznać za rozejmy. Ponadto traktaty w Grecji ustalano na jakiś czas[2].

Zachowały się informacje o około 50 traktatach mających zakończyć wojny. Były one zawierane zarówno na krótki okres (do roku), jak i na kilkadziesiąt i więcej lat. Dotyczyły one głównie porozumień pokojowych zawieranych na terenie Grecji właściwej. Znaczna ich część miała miejsce w czasie wojny peloponeskiej. Głównymi źródłami, dzięki którym mamy informacje o układach pokojowych są: dzieła Tukidydesa, Ksenofonta i Diodora Sycylijskiego. O ile dwaj pierwsi często podawali dokładne informacje na temat okoliczności zawarcia traktatów, jak i ich zapisów, Diodor ograniczał się do wzmianki o samym fakcie zawarcia układu. Z innych źródeł jedynie mowy Demostenesa i Ajschinesa o pokoju Filokratesa są pomocne w badaniach. Jednakże ich wadą jest brak szczegółowych informacji na temat warunków wielu traktatów. Ostatnim źródłem pomocnym w zgłębianiu tego zagadnienia są inskrypcje. 

Poselstwa

Kluczową rolą w zawieraniu traktatu były poselstwa. Często były one wielokrotnie wysyłane w celu uzgodnienie warunków tych układów. Analiza procesu negocjacji zostanie przeprowadzona w oparciu o mowy dotyczące pokoju Filokratesa. Wygłosili je Ajschines i Demostenes. Sposób zawarcia tego pokoju został najlepiej opisany spośród wszystkich traktatów ówczesnej Grecji.

Do podstawowych pojęć używanych do opisania traktatów kończących wojny zaliczam: rozejmy i pokoje[3]. Pierwsze były przez Aristofanesa uznawane za przerwę w wojnie. Jedynie długotrwałe pokoje uznawał za kończące konflikt.


[1]              A. Wolickiego [w:] B. Bravo, A. Węcłowski, E. Wipszycka, A. Wolicki, Historia starożytnych Greków, Warszawa 2009, s. 184.

[2]              D. J. Mosley., op. cit., s. 322-23.

[3]     Aristoph, Ach., 186-194.

Drugie pytanie o terminy dotyczące zawierania pokojów w antycznej Grecji.

Które określenie pochodzi od odróżnienia stanu wojny od pokoju.

Correct! Wrong!

Więcej na temat pokojów w antycznej Grecji przeczytasz tutaj:

https://www.jstor.org/stable/4435919

Podsumowanie

podsumowanie

Podsumowanie

Grecy używali rozbudowanego słownictwa do opisu metod kończenia wojen. Zarówno na samą czynność, jak i na działania poprzedzające, używano wielu określeń. Większość spośród nich nie była związana z jedną metodą kończenia wojen. Z reguły korzystano z tych samych wyrażeń w celu opisania traktatów pokojowych jak i rozejmów. Jedynie ἐκεχειρία ograniczało się do krótkich rozejmów, które w dalszej kolejności często prowadziły do trwalszych pokojów. Pozostałe terminy pojawiały się nierzadko w tym samym znaczeniu wobec różnych metod kończenia wojen. Skutkowało to brakiem rozróżnienia różnych form traktatów. W konsekwencji podobne do siebie układy bywały nazywane odmiennie.

Posłowie

Również posłów określano różnorodnie. Najczęściej stosowano πρέσβεὺς. Większość wyrażeń skupiała się na funkcji, jaką wysłannik podejmował. Jedynym rozróżnieniem była możliwość zawierania traktatów przez posłów. Nadanie posłom tego uprawnienia było określane wyrażeniem αὐτοκράτορες. Inne opisy uprawnień wysłanników były stosowane sporadycznie.

Czynności

Wyrażenia dotyczące metod kończenia wojen zazwyczaj pochodziły od jednej z czynności, jakie składały się na układy. Warto odnotować, iż różne metody kończenia wojen były opisywane słowami mającymi często rodowód religijny. Ofiary, jakie składano bogom przy okazji tych wydarzeń, stawały się określeniem całej czynności. Jest to widoczne w przypadku σπονδαί.

Źródła

Podstawową trudnością w ustaleniu wyrażeń, jakie stosowali Grecy do opisu kończenia wojen jest atenocentrycznością źródeł. Znaczna część autorów pisała w dialekcie attyckim. W związku z tym można jedynie w stosunku do niego stwierdzić, na ile konkretne wyrażenie nie było używane. W przypadku do pozostałych dialektów jest to utrudnione. Należy także pamiętać, że mamy w wielu przypadkach punkt widzenia tylko jednej strony konfliktu.

Różnice

Ponadto znaczenie wyrażeń używanych ówcześnie, jak i dzisiejsze ich rozumienie często różnią się radykalnie. Widać to najwyraźniej w określeniu autonomia. Nie można terminów z Grecji klasycznej tłumaczyć dosłownie. Współczesna rozbudowana terminologia związana z prawem międzynarodowym często nie znajduje porównania z ówczesnymi wyrażeniami.

Więcej na temat terminów opisanych w części podsumowanie poniżej:

https://www.cambridge.org/core/journals/classical-review/article/abs/koine-eirene-t-t-b-ryder-koine-eirene-general-peace-and-local-independence-in-ancient-greece-pp-viii184-london-oxford-university-press-for-the-university-of-hull-1965-cloth-42s-net/58BD31EB4709143C23A8FC4C59AB0C74

Présveis

Présveis

Présveis

Kluczową rolę w zawieraniu traktatów pokojowych odgrywali posłowie. Nie korzystano z jednego słowa określającego taką osobę[1]. Jednym z wyrażeń oznaczających posłów było πρέσβεις(Présveis). Pojawia się ono wielokrotnie u Tukidydesa, Ksenofonta oraz Herodota[2]. Ponadto korzystają z niego Demostenes, Andokides, Ajschines, Lizjasz i Isokrates[3]. Możemy je ponadto znaleźć się ono także u Arystofanesa[4].  Sporadycznie łączono je z αὐτοκράτορες, oznaczało ono szerokie uprawnienia, jakie miał poseł[5]. Taka budowa tego wyrażenia wskazuje na istnienie dwóch rodzajów poselstw. Jednego, mającego za zadanie wyłącznie negocjować umowy i drugiego, które mogło zaprzysięgać traktaty. Opis zawierania pokoju Filokratesa sugeruje kilkukrotną wymianę posłów, nim nastąpiło zakończenie wojny[6]. Słowo Présveis było często wykorzystywane dla określenia poselstwa.

Presbeutes

Następnym wyrażeniem określającym posła była πρεσβευτής. Korzystali z niej różnorodni autorzy, począwszy od Tukidydesa aż do Arystotelesa i Ajschinesa. Określenie to dotyczyło posłów zarówno negocjujących traktaty jak i je zawierających[7].

Aggelos

Innym określeniem wysłannika był ἄγγελος. Pojawia się już u Homera[8]. Było ono często wykorzystywane przez Herodota, Tukidydesa jak i Ksenofonta[9]. Może to wskazywać na wczesne pojawianie się tego słowa. Już u Homera było ono stosowane bez potrzeby jego tłumaczenia słuchaczom. Korzystali z niego także ateńscy mówcy[10].

Kerykia

Wśród określeń w grupie słów dotyczących poselstwa było κηρυκεία oznaczające urząd herolda. Słowo to najprawdopodobniej wzięło się od κήρυγμα oznaczającego obwieszczenie. Termin κηρυκεία pojawia się sporadycznie u Tukidydesa, Ksenofonta i Herodota[11].

Keryks

         Kolejnym określeniem posła był κῆρυξ. Pojawiał się już w tym znaczeniu w Iliadzie u Homera[12]. Mogło pochodzić od imienia syna Hermesa. Powtarza się również często u późniejszych autorów. Aż do IV wieku wykorzystywano je wielokrotnie[13]. Używali go również mówcy[14].

Apostolos

Używano też terminu ἀπόστολος w stosunku do posłów wysyłanych w sprawie kończenia wojen. Nie ma informacji, aby słowo to pojawiało się wcześniej niż u Herodota. W późniejszym okresie było używane sporadycznie. Wskazuje to na nieprzyjęcie się jego jako terminu powszechnie używanego[15].


[1]              D. J. Mosley, Diplomacy and Disunion in Ancient Greece, Phoenix XXV, 1971, s. 321; A. Missiou-Ladi, Coercive Diplomacy in Greek Interstate Relations, CQ XXXVII, 1987, s. 336.

[2]              Hdt., III 58 1Thuc., I 24, 28, 58, 90-92, 135, II 71-74, 101, III 3-5, 32, 70-72, IV 15-16, 83, 118 122, V 21-22, 37-38, 40-42, 44-46, 49-50, 84-85, VI 6-8, 45-46, VII 7, 25,VIII 32, 63-64, 89-91, Xen., Hell, I 3 9, 13, 4 1-2, 4-6, 5 8, II 1 6-7, 2 11-12, 13-14, 19, 21-22, III 2 8, 12, 4 11, 5 4, IV 5 9, 8 13, V 1 32, 3 26, VI 1 1-2, 3 2, VII 1 1, 37-40, 4 20.

[3]              Isoc., VII 65, XII 160, 162, XIV 29, XV 15, 69, Dem., XII 4, 18, XVIII 24, 25, 75, 136, 165, 184, 187, 211, XIX 5, 10, 12, 73, 139, 140, 142, XXIII 172, 178, 236, 244, 275, 321, XXIV 112, L 5, 12, LIII 5, Andoc., III 6, 39, 41, Lys., XIX 19; Aeschin., II 112.

[4]              Aristoph., Ach. 61, 77, 114, 192, 636.

[5]              Thuc., I 126, VI 8; Xen., Hell., II 2 19, VII 1 1; Andoc., III 6, 39.

[6]              Aeschin., II 18, 91, 110, 120.

[7]              Thuc., III 92, V 4, 61, VI 81, VIII 5, 77, 85, 86; Xen., Ages. II 25, Hell, II 2 18, VI 5 4; Lys., XIII 9-10, XIX 23; Aeschin., I 188, II 12, 15, 86, 94, 121, 135, 178, III 161, 242; Andoc., III 42; Plat., Leg. 12.941a; Arist., Pol. 4.1229a; Dem., XII 3, 8, XVIII 77, 166, 244, 282, XIX 4-5, 68, 110, 126, 182, 274, 338, XXIII 13, XIV 12, 129, XXXII 11, 14.

[8]              Hom., Il. II 26, 63, 93, X 285.

[9]              Hdt., I 69, 79, 81, 152, II 160, III 7, 9, 30, 58, 63, IV 151, 203, V 17, 73, 96, VI 4, 22, 85; Thuc., I 27, 132, II 6, III 36, 105, IV 30, 72, 78, V 82, VI 21, 44, VII 8, 40, VIII 40, 79, 106; Xen., Hell. I 4 2, II 1 7, 9, 13, III 1 1, 2 18, 4 3, VI 4 16, VII 2 23.

[10]            Aeschin., III 95, Dem., VIIL 65, LIX 100.

[11]            Thuc. I 53; Dem., LI 13; Hdt., IX 100; Xen, Anab., V 7.

[12]            Hom., Il., II 97 442, III 246, IV 199, VII 279, IX 1, 174, XI 685, XXIII 567, XXIV 675, 691, 702.

[13]            Hdt., I 3, 22, 60, 76, 77, 83, 153, 196, 206, 212, III 1, 43, 57, 58, 62, 63, 121, IV 125, 128, 131, 167, V 70, 92, VI 48, 49, 60, 77, 78, 79, 97, 105, 133, 32, VII 119, 131, 133, 134, 136, 150, 152, VIII 24, 27, 29, 54, IX 12, 18, 21, 48, 55; Thuc., I 29, 131, II 5, 6, 12, III 24, 52, 113, IV 30, 38, 97, 98, 99, 101, 114, 118, V 80, VI 32, VII 3; Xen., Hell II 2 54, 4 40, III 1 18, IV 3 21, 5 7, 7 3, VI 4 15, 20, VII 1 32.

[14]            Andoc. I 36, 116; Dem., XII 2, 4, XVIII 165, 166, 170, XIX 70, XXIV 20.

[15]            Hdt. I 21, V 38; Dem., XVIII 80; Lys., XIX 21.

Katastrofe

Katastrofe

Katastrofe

Kolejna grupa wyrażeń istotnych dla rozważań w tej pracy związana jest z wrogimi aktami przeciwko ludności pokonanej polis. Na plan pierwszy wysuwają się tutaj przypadki andrapodismos tłumaczonego dzisiaj jako sprzedanie w niewolę kobiet i dzieci oraz zabicie mężczyzn, a także zniszczenie samego miasta. Należy jednak pamiętać, iż współczesne rozumienie tego terminu odbiega istotnie od jego znaczenia w Grecji klasycznej. Dzisiejsze jego użycie jest głównie wytworem XIX i XX-wiecznej historiografii[1]. Tymczasem zamiast niego w starożytności stosowano niezależne od siebie pojęcia opisujące poszczególne jego części. Były różne słowa opisujące zniewolenie kobiet i dzieci oraz zabicie mężczyzn[2].

Jednym z nich jest καταστροφή (katastrofe), czyli zabijać. Wykorzystywał je już Herodot dla opisu wydarzeń w Zankle[3]. Potem pojawiło się u niego przy opisie oblężenia Olintu przez Persów[4]. Możliwe, że używał go Efor, będący źródłem dla Diodora Sycylijskiego, u którego pojawia się ono kilka razy[5]. Słowo to mogło jednak równie dobrze przyjąć się dopiero w okresie hellenistycznym. Wykorzystanie katastrofe jest na tyle rzadkie, że nie można uznać go za typowe określenie egzekucji.

Apoktrino

Najczęściej wykorzystywanym słowem dotyczącym zabijania jest ἀποκτείνω. Oznaczało ono „zabić”. Pojawia się czasami u Herodota. Jednak nie wiąże się ono bezpośrednio z kończeniem wojen[6]. Później wielokrotnie występuje w pracach Tukidydesa i Ksenofonta[7]. Także tacy mówcy jak Demostenes, Lizjasz i Isokrates z niego korzystają[8]. Występuje ono również w dziełach Platona[9].

Pojawiało się w sytuacjach, w których następowały masowe egzekucje[10]. W takich wypadkach musiały być one wykonywane z nakazu władz jako legalna kara nałożona na przeciwnika. Nie mogły być to spontaniczne działania. Decyzja taka musiała być poprzedzona kapitulacją państwa pokonanego[11]. Władze zwycięskiego polis były zobligowane do nakazania swoim dowódcom przeprowadzenie tego aktu.


[1]              F. W. Ulrich, Der Kampf um Amphilochien, Hamburg 1863, s. 12; T. R. Glover, From Pericles to Philip, New York 1917, s. 134, 257.

[2]              E. Heza, Eksterminacja jeńców i ludności cywilnej, Acta Universitatis Nicolai Copernici. Nauki Humanistyczno-Społeczne. Historia X, 1975, s 5-19; R. Kulesza, Polis-apolis, Warszawa 1998, s.232-234; J. Karczyński, Andrapodismos w IV i V wieku p.n.e., [W:] Wojna i pokój w świecie starożytnym, Poznań 2014, s. 155-157.

[3]              Hdt., VI 23.

[4]              Hdt., VIII 127.

[5]              Diod., XII 76, XIII 30, 62, XIV 5.

[6]              Hdt., III79, IV 69, VI 137,139.

[7]              Thuc., I 30, 53, II 5, 67, III 28, 41, 44, 66, 68, 81,111, IV 41, 57, 122, V 82, 116, VI 105, VIII 21, Xen., Hell., I 2 3, III 2 28, IV 4 2-3, V 2 23, VI 5 7, VII 1 46, 4 14, 26.

[8]              Dem., XVIII 101, XIX 278, Lys., XII 21, 39, 82, XIII 43, XX 9, Isoc., IV 113, V 52, 112, VII 67, XII 93, 148, 184, XV 252, XIX 19, XX 11,.

[9]              Plat., Rep. II 360c, VIII 557a, 566a, Ep. VII 351 b.

[10]            Thuc., III 36, 41, 66, IV 122, V 32, 83, 116; Xen, Hell., VII 1 46.

[11]            K. L. Gaca, The Andrapodizing of War Captives in Greek Historical Memory, TAPhA CXL, 2010, s. 152-54.

« Older posts

© 2024 Jaskinia Historii

Theme by Anders NorenUp ↑